Monika Mostowik „Weź mnie w garść (2005)

dacswia10
Monika Mostowik
(1975), socjolog, scenarzystka, pisarka. Stypendystka Funduszu Scenariuszowego Stowarzyszenia Filmowców Polskich i TVP SA im .A. Munka (2004). Stypendystka Miasta Krakowa w dziedzinie literatury (2003).

Laureatka licznych konkursów, m.in.: na scenariusz filmu krótkometrażowego (Gorzów Wielkopolski 2004); na opowiadanie o tematyce współczesnej IKA Winda (Gdańsk 2002); o Nagrodę im. K. K. Baczyńskiego w kategorii prozy (Łódź 2003); Małych Form Literackich (Lubin 2004); Krajobrazy Słowa (Kędzierzyn – Koźle 2005); Konkursu im. Marka Haski (Chorzów 2005). Wydawnictwa książkowe: „taka ładna”(Portret, Olsztyn 2004) – zbiór opowiadań, „jeszcze mnie nie ma wcale…” (OKN, Kraków 1995) – wiersze, współautorka „Frustracji – Młodzi o Nowym Wspaniałym Świecie” (Rabid, Kraków 2003). Publikuje w pismach „Kursywa”, „Arytmia”, „Pracownia”, „Ha!art”, „Undergrunt”, „Kultura”, „Kartki”, „Czas Kultury”, Studium”, „BregArt”, „Portret”, „Kresy”, „Topos”, Megalopolis”, „Artpapier”, „rita Baum”, „Bulion”, „Pogranicza”.

Mieszka, pracuje i tańczy flamenco w Krakowie.

Strona internetowa: www. milena. akcja.pl

XIII OGÓLNOPOLSKI KONKURS POETYCKI “DAĆ ŚWIADECTWO”

Monika Mostowik

* * *

nie mam przyjaciół ale mam czterdzieści

darmowych esemesów

i dwadzieścia minut rozmów

czasem próbuje gdzieś zadzwonić

i przekonać że nie jestem pomyłką

że jestem specjalnie

zaplanowałam to wszystko po swojemu

i na śmierć zapomniałam umrzeć

dostałam za to

trzydzieści dni w miesiącu do zmarnowania

kiedyś starałam się je przespać

ale marnowanie nocy jest tym bardziej nie na miejscu

bo w nocy ludzie się kochają

ja stawiam

pasjanse z dam pikowych robię blondynki udaję

że nic się nie dzieje dopóki nie będę

gotowa we własnym sosie

* * *

nie mam już snów

nawet na jawie

wszystko jest prawdziwe

nawet ty

wsłuchuję się w zapach twojej skóry

i chłód który rozsypałeś

na podłodze

kiedy powiedziałeś

zaproś mnie na herbatę

a będę ją pił do końca życia

serce z kamienia mi spadło

 

w kinie

wbita w fotel

nie przypięta pasami

wypatruję na ekranie

tej miłości

o której wszyscy tak mówią i piszą

i śpiewają piosenki

po drodze do domu dokładnie wydłubuję z zębów

resztki popcornu

 

nagie

kobiety stają się

piękne po kryjomu

malują usta obrysowują

oko połykają gorsety na łydki

naciągają lśniącą skórę

pończoch

a kiedy stoją przed tobą nagie

są bardziej nagie niż rosołowe kury

i dla ciebie to takie naturalne

i proste