Jagoda Cieszyńska „Skład mebli i luster” (1996)

dacswia4Jagoda Cieszyńska urodziła się w Krakowie. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także logopedię w Wyższej Szkole Pedagogicznej, gdzie pracuje na stanowisku adiunkta w Zakładzie Logopedii i Lingwistyki Edukacyjnej. Jest laureatką wielu ogólnopolskich konkursów: dwukrotnie im. Haliny Poświatowskiej w Częstochowie, konkursu o Grand Prix Fundacji Marshalla we Wrocławiu, Nadnyskich Spotkań Literackich, dwukrotnie “O Złoty Kałamarz i Złamane Pióro” w Krakowie, w konkursie literackim im. J.I. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej, w konkursie poetyckim Radia “Alfa”, w konkursach poetyckich w Tarnowie, Chorzowie, Siedlcach, Płońsku, Wrocławiu, Sanoku, Szczecinie, Gorzowie Wielkopolskim. W Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim “Dać świadectwo” organizowanym przez Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie zdobyła w trzech edycjach: wyróżnienie, II miejsce i Nagrodę Główną (1996). Jest autorką dwóch tomików wierszy: “Przez ciebie jestem” (1993) i “Fotografie w kolorze sepii” (1996). Publikowała również w pismach i almanachach.

 

Skład mebli i luster

W składzie mebli i luster

na pierwszym piętrze

kamienicy w Rynku

Amalia wybiera

nowe meble do salonu

komodę z szufladami

( na bieliznę stołową)

fotele z pajęczymi nogami

serwantkę

postawi na niej fotografie

zrobione zeszłego roku

przez Natana

jeszcze lustro

w złotych ramach

potem idąc do Hotelu Drezdeńskiego

gdzie zatrzymał się narzeczony

wstępuje do katedry

płacze

 

Pajęczyna

Między książką

czytaną wczoraj

o zachodzie słońca

(rzecz o kobiecie

która kochała

czy też ktoś ją kochał)

a oknem spoglądającym

na przechodniów

pająk rozpiął sieć

oprowadza muchy

po kolejnych

rozdziałach

 

Paul Gauguin
“Kobieta niosąca owoc”

Ozdobiłam uszy

najpiękniejszą muszlą

usta skropiłam sokiem granatu

czerwona przepaska na biodrach

przynagla twoje dłonie

niosę dla ciebie dojrzały owoc

twój głód

nasyca moje łono

wypełnia piersi mlekiem

 

Skansen
2 lipca roku 1994

Ogień pochłonął najpierw

książki które nauczyciel

sprowadził z miasta

w ubiegłą środę

stały oparte o ścianę sekretarzyka

u góry album ornitologiczny

w twardej okładce

potem płomień wspiął się

na oparcie krzesła

obwiązał słomkowy kapelusz

szkarłatną szarfą

miód wyciekał łzami

z pękniętych czarek

ich różowość zbladła

w czerwieni pożaru

pierwszy raz w chacie nauczyciela

było tak jasno

 

Capax Dei

To dziecko

ze strużką śliny

jak nić babiego lata

drgającymi liśćmi palców

stworzone jak ty

na obraz i podobieństwo

nie bój się

nie przechodą na drugą stronę

spokojnego życia

dotknij

wiersze z tomiku “Skład mebli i luster”, Kraków 1996, Śródmiejski Ośrodek Kultury, Wydawnictwo Fall, ss. 56