Bogumiła Jęcek “Czarne koronki” (2011)

bogumila-jecek

Bogumiła Jęcek
urodziła się 13 grudnia 1956 r. w Oleśnicy. Obecnie mieszka w Łodzi. Wiersze pisze od kilku lat, od 2009 roku ekfrazy do obrazów Edwarda Muncha.
Laureatka m.in. XXXII OKP im. Haliny Poświatowskiej, XVIII i XIX “Tyskiego Lata Poetyckiego”, XVI OKP “Sprostać wierszem”, XIX OKP im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
(nagroda TETIS za zestaw poetycki wyróżniający się nowatorstwem formalnym i niekonwencjonalnością), XVIII OKP im. Rafała Wojaczka, XVII OKP im. Wacława Olszewskiego i
wielu innych. Wiersze Bogumiły Jęcek były prezentowane na antenie Polskiego Radia Katowice. Można je również znaleźć w kilkunastu pokonkursowych almanachach. Nominowana
do finału VI OKP im. Kazimierza Ratonia na książkę poetycką. Publikowała w “Akancie”, “Fragile”, “Dzienniku Polskim” i miesięczniku “Hajduczanin” oraz na stronach internetowych PKPzin,
sZAFa. Tomik “Czarne koronki” jest jej debiutem książkowym.

AUTOPORTRET

Czy można bardziej rozmazać życie? Wypalać

odległości? Od trzymanego w palcach papierosa

do ust. Chować w dymie wszystko, co do ukrycia,

i patrzeć w lustro. Moj wzrok oszukuje; to pewność,

ale tylko zmierzchu. Nie ma następnych dni, nie przejdę

do jutra. Przede mną sztaluga i moj obraz. Tak się zamykam.

Edward Munch "Autoportret z zapalonym papierosem", 1895

W POKOJU CHOREGO PRZY ŁOŻU ŚMIERCI

Modlmy się, niech słowa w milczeniu

przejdą, jak ona. Śmierć lubi przerywać,

we wspolnym tle zamyka końce.

Z nocy przemyca w noc. Modlmy się o światło

leżące na łożku - dzień, ktorego zabraknie.

Modlmy się za czerwone ściany, przez ktore

odejdzie życie. Za wyciągniętą dłoń.

Edward Munch "Łoże śmierci", 1895


Nawet ona wygląda na zagubioną. Śmierć. Modlę się

do pustego fotela. Mowi, że przyszła odpocząć,

że niczego nie chce; niebieska chusta nie zawsze

otwiera niebo. Ale nie opuszcza głowy, nie załamuje

rąk. Czeka.

W każdej pozie ten sam wyraz i słowo. Nikt

nie chodzi, nie słychać żadnych krokow; tylko

prośbę wszystkich o oddech:

nie zabieraj, odejdź.

Edward Munch "Śmierć w pokoju chorego", 1895

CZARNE KORONKI

Opanowanie to cierpliwość. Uczę się sztuki

pozowania. Dla życia jestem piękna, ukoronowało mnie

czarną opaską - patrzę tak, jakbym wiedziała wszystko.

Mam szesnaście lat i zamknięte usta.

Zdradza mnie dłoń. Gdy lekko sztywnieje,

żyły wypełniają się kolorem nieba. To w nich

umiejscawia się bezsilność. I wtedy wypada krzyk.

Edward Munch "Siostra Inger", 1884