Andrzej Jakub Mularczyk Liczenie Mrówek (2007)

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAAndrzej Jakub Mularczyk, urodzony w Lubinie w 1953 r. Ukończył Wydział Górniczy na Politechnice Wrocławskiej. Pracował w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego i podziemnej kopalni miedzi. Debiutował w 1978 r. w piśmie Politechniki Wrocławskiej “Sigma”. W 1989 r. wydał arkusz “Drzazga”, w 1993 r. ukazał się tomik “Krzywa zwierciadła spojrzeń”, w 2007 r. ukazał się tomik “Liczenie mrówek” (śródmiejski Ośrodek Kultury, Kraków 2007). Laureat XV Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego “Dać świadectwo”. Od 1994 r. mieszka w Ostrzeszowie.

liczenie-mrowek

KROPLA MOCZU

Bizon

Niecały jest człowiekiem.
Teren który znaczy
ma żółty zapach moczu.

Gromadzi spermę
by uwiecznić swoją personę.
Czeka aż wiatr znad bieguna
przyniesie zapach.

Podniecony z usztywnionym rozumem
wywoła wojnę,
by siebie wykrzyczeć
wśród urokliwych widoków kanionu.

I poniesie się w kosmos wołanie.
Orgazm, który przecząc Bogu
do Boga kieruje swoje kroki.

Wilk

Dawniej zbrodnie popełnione
podczas pełni księżyca
traktowano z wyrozumiałością.
Wierzono, że w każdym człowieku
pozostało jeszcze coś z wilka,
który szeptem kropidła
kusi duszę.

Zna kodeksy
i wie co jest złe,
a kawałki mięsa
kłami wyrywa
z uda bliźniego.

Podnieś kamień

Poeta jest w tym co napisał
nie tym co o nim piszą
i o co go oskarżają.

Czy potrafi
odróżnić dobro od zła?

Nadaje im różne imiona
Żyje w strachu, że drapieżnik
wejdzie między owce
zwoła kompanów
i nakaże baranom by i one
skosztowały krwi.

Epoka

Po śmierci Pana Cogito,
odsunięciu towarzysza i obywatela
na boczny tor lokomotywy dziejów
kim jest teraz potomek światowita?

Komu jest jeszcze potrzebny
kto o nim myśli?
A kiedy podwinie się noga
czy ktoś poda mu rękę?

Kto wyprowadzi go z materialnej nadwrażliwości
i pomoże uporządkować życie?
By potem godnie wszedł na salony
pasterza uśmiechniętej łąki.

I dębów podwyższonego widnokręgu.

Brat

Z braci,
którzy nie stali się świętymi
bliski jest mu Judasz.

Jego grzech, nad którym współcześni
z taką pasją się wynoszą
i stają się prokuratorami
patrząc na uwięzione w witrażach anioły.

A Judasz się bał,
bo trzeba bać się świata,
w którym człowiek
musi stać się bogiem
by go naprawić.

A bóg musi zejść
i stać się człowiekiem
by wiedzieć jak bardzo można się bać.