Nafplio – dawna stolica Grecji

Historia starożytnej Grecji to w dużej mierze historia Peloponezu. Już w paleolicie pierwsi ludzie zawędrowali do jaskiń tego półwyspu, ale okres jego świetności to dopiero rozwój cywilizacji mykeńskiej i później wielkich klasycznych miast. Peloponez jest także nierozerwalnie związany z historią nowożytnej i współczesnej Grecji. Miasto Nafplio było areną walk o niepodległość i stało się pierwszą stolicą Grecji, po uzyskaniu przez nią niepodległości w 1830 roku. Dopiero kilka lat później stolicę przeniesiono do sporo mniejszych wówczas Aten.

Jednak historia Nafplio zaczyna się dużo wcześniej, już w starożytności był to jeden z ważniejszych portów regionu Argolidy. Zabytki z tych czasów eksponowane są w świetnie urządzonym Muzeum Archeologicznym, budynku dawnych magazynów portowych wzniesionych przez Wenecjan. Znaczenie starożytnego Nafplio stopniowo upadało, ważne stało się ponownie dla Bizancjum, a później dla Turcji i właśnie dla Wenecji. O tym wielowiekowym panowaniu przypomina nam najbardziej architektura miasta. Z tych czasów przetrwała górująca nad całym miastem twierdza Palamidi, z której najlepszy widok na miasto i całą zatokę jest chyba wieczorem, stąd cieszy się popularnością też po zmroku. Drugim, najbardziej widocznym śladem panowania weneckiego jest twierdza na pobliskiej wyspie Bourtzi. Chodząc uliczkami miasta napotykamy też na stare kamienice i kościoły. Przy jednym z nich dokonano zamachu na pierwszego prezydenta niepodległej Grecji, Joannisa Kapodistriasa, a niedaleko znajduje się mały kościółek, gdzie msze odprawiane są po polsku i francusku, i gdzie spotykają się mieszkający tu Polacy.

Nafplio to świetny punkt wypadowy do wielu miejsc na Peloponezie, bardzo ważnych dla starożytnej Grecji. Dosłownie kilka kilometrów na północ znajduje się Tiryns, nieco dalej Argos i Mykeny z ogromną cytadelą i słynnym grobowcem Agamemnona. Zwiedzanie starożytnych i średniowiecznych murów i ruin robi naprawdę wielkie wrażenie, dużo złotych zabytków i rzeźb trafiło jednak z Myken i innych miast do Muzeum Narodowego w Atenach. Koniecznie warto wybrać się też na nieco dalsze zwiedzanie Peloponezu, przede wszystkim do Epidauros, gdzie oprócz starożytnych świątyń i stadionu możemy zwiedzić świetnie zachowany teatr, który mógł pomieścić ok. 12 tysięcy widzów, a przedstawienia odbywają się w nim do dziś. Jeszcze dalej znajduje się pięknie położona w otoczeniu wzgórz i gór Olimpia z m.in. starożytnym sanktuarium Zeusa i stadionem, a długą drogę do miejsca starożytnych igrzysk olimpijskich rekompensuje w pełni górzysty krajobraz i urokliwe miasteczka mijane po drodze.

Wokół Nafplio sporo jest także dobrze zachowanych kościołów i cerkwi bizantyjskich, najstarsze pochodzą z XI-XII wieku. Czasem położone są po prostu wśród pól, z dala od większych miast, dlatego warto podróżując autem skręcić czasem w mniej uczęszczane drogi, żeby rozkoszować się pięknem i spokojem napotykanych kapliczek, kościołów, czy po prostu ciszą przyrody, przerywaną jedynie śpiewem cykad.

Jednak po licznych atrakcjach miło wraca się do Nafplio, jego pięknych i niezatłoczonych plaż oraz przytulnych uliczek miasteczka. Choć to dawna stolica, to mieszka tam na stałe zaledwie ok. 20 tysięcy mieszkańców, nie jest też jeszcze tłumnie odwiedzane przez turystów. Na każdym kroku w mieście można jednak poczuć specyficzną atmosferę i mieszankę różnych wpływów, które kształtowały przez wieki oblicze miasta i terenów okolicznych, ale i nieco współczesnego ducha greckiego, tak typowego dla wiosek i małych miast. Gwar restauracji i knajpek miesza się z zabytkami i kolorowymi sklepikami z pamiątkami oraz przyjemną bliskością morza. Dawne stolice mają swój nieodparty urok. Kraków coś o tym wie.

 

Radosław Palonka.