Bursztynowe zdrowie

Wakacje już za nami, ale w kolejnej (para)medycznej wycieczce pozostaniemy na plaży i będziemy zbierać… bursztyny. Z ich obfitości nasz kraj słynął od dawna, a właściwości lecznicze bursztynu, zwanego inaczej jantarem, znane są od stuleci.

Nazwa bursztyn pochodzi z języka niemieckiego, od słowa bernstein i oznacza dosłownie „kamień, który się pali”. Tak naprawdę jest to skamieniała żywica drzew sosnowych, palm daktylowych, drzew sandałowych, oliwnych i cynamonowych, które rosły około 50 milionów lat temu. Obecnie znanych jest około 60 odmian bursztynu. Ten, który występuje w Polsce jest barwy żółtej, pomarańczowej, brązowej albo brunatnej. Bardzo rzadko, ale zdarza się również bursztyn o barwie mlecznobiałej.

Obecnie bursztyn nie jest już tak powszechny jak przed wiekami, ale ciągle można go znaleźć na nadbałtyckiej plaży tuż po sztormie. A przywożąc taką cenną pamiątkę z wakacji, przywozimy zarazem lek na różne dolegliwości. Już sama obecność bursztynu sprawia, że czujemy się lepiej, ma on bowiem właściwości jonizujące powietrze. Jony dodatnie, które przyciągają krążące w powietrzu cząsteczki kurzu, bakterie, wirusy i grzyby są neutralizowane przez ujemne jony bursztynu, dzięki czemu opadają na dół i powietrze oczyszcza się. Jeszcze na początku XX wieku kobiety nacierały bolącą głowę miksturą z bursztynu. Był on również używany do okładów na rany, gdyż będąc naturalnym antybiotykiem przyspieszał ich gojenie i zapobiegał zakażeniom. Po różnego rodzaju epidemiach chorób zakaźnych, bursztyn palono w celu dezynfekcji pomieszczeń. Uznawano także jego działanie lecznicze w przypadkach astmy, stanów lękowych, bólu gardła, zapalenia migdałów, problemów z tarczycą i zalecano wszystkim, którym groził udar mózgu.

Zastosowanie bursztynu nie jest już tak powszechne jak kiedyś, ale współczesna medycyna uznaje jego pewne działanie terapeutyczne. W aptekach można nabyć np. maść bursztynową, która pomaga w przypadku dolegliwości reumatycznych, bólach migrenowych i przy występowaniu żylaków. Czasami można kupić również olej bursztynowy, który jest naturalnym środkiem antyseptycznym. Dezynfekuje skórę, usuwa siniaki i, podobnie jak maść bursztynowa, poprawia wygląd nóg z żylakami. Latem olej bursztynowy może być przydatny do łagodzenia skutków nadmiernego opalania i ukąszeń owadów. Rozpylony w mieszkaniu zabija bakterie. Medycyna naturalna niezwykle ceni sobie bursztyn w postaci nalewki bursztynowej. Obniża ona ciśnienie tętnicze, wspomaga wydzielanie żółci, uspokaja, hamuje rozwój bakterii, ułatwia gojenie ran, aktywizuje układ immunologiczny, wspomaga serce. Pomoże ona również w niestrawności i zatruciach pokarmowych. Nacieranie nalewką klatki piersiowej łagodzi kaszel spowodowany astmą. Można ją kupić albo zrobić samemu w domu. Trzeba jednak przyznać, że współczesna medycyna jantaru używa raczej rzadko. Wprawdzie niektórzy noszą bursztyny (koniecznie nieoszlifowane) jako środek przeciw nadczynności tarczycy, a inni na bóle głowy, ale brak jest w tym zakresie szczególnych zaleceń medycyny konwencjonalnej.

Inny temat to zastosowanie bursztynu w kosmetyce. Jego aktywność doskonale regeneruje zmęczoną skórę, pobudza jej metabolizm, zapobiega tworzeniu się wolnych rodników. Zwolennicy bursztynu pokładają wielkie nadzieje w tej wspaniałej roślinnej żywicy. Być może stanie się ona przebojowym surowcem współczesnej kosmetologii i uchroni przed przedwczesnym starzeniem się skóry i całego organizmu. Niemal w każdym sklepie kosmetycznym możemy kupić kosmetyki zawierające wyciąg z bursztynu, który nadaje skórze lekko brązowy odcień, dzięki czemu wygląda ona ładniej i zdrowiej. Rozjaśnia i wygładza zmarszczki. Można go znaleźć w składzie wielu kosmetyków: kremów, balsamów, szamponów do włosów itp. Bursztyn jest także świetnym środkiem zwalczającym blizny, dlatego jest częstym składnikiem również tego typu preparatów. Niektóre firmy kosmetyczne mają już nawet całe „bursztynowe” linie kosmetyków.

Zalety bursztynu docenili jubilerzy, złotnicy, plastycy. Polskie wyroby jubilerskie i dekoracyjne wykonane z bursztynu są poszukiwane i zyskały światowe uznanie. O właściwościach leczniczych tego pięknego minerału jakoś niestety często zapominamy, chociaż jak widać mają długą i bogatą tradycję.

 

Izabela Niziałek