Aneta Kielan-Pietrzyk – Rozkojarzony zegar wydzwania …

Jerzy Tawłowicz był znanym, cenionym i lubianym poetą z Zakopanego. Należał do Związku Literatów Polskich i dzięki prezes krakowskiego oddziału ZLP Magdalenie Plichcie ukazał się w tym roku pośmiertnie tomik wierszy Tawłowicza, zatytułowany Klucze w niepamięci. Jerzy Tawłowicz zmarł w 2012 roku. Najmocniej kojarzy się z Tatrami, to „człowiek gór”, tego też dotyka Jego poezja. Ale nie tylko! Poza pisaniem Tawłowicz rysował, malował, uprawiał fotografię. Klucze w niepamięci zawierają 30 tekstów poetyckich oraz 8 rysunków autora, we wszystkich motywem przewodnim jest klucz, któremu towarzyszą ptaki lub kobiety, a w jednym przypadku mężczyzna. Czym jest klucz? Do czego służy? Co może oznaczać? Klucz wróży tajemnicę. Ważną informację. Ciekawe odkrycie. Za jego pomocą możemy otwierać lub odkrywać. Kluczem może być wiedza, uczucie, działanie.

 

[…]

wstajesz z własnych pomysłów

i tylko od progu niesiesz zanim zapomnisz

snów proroczych pamięć

[…]

biegniesz na oślep ulicą

bramy szukasz w murze

od zaczarowanych ogrodów

klucze

w niepamięci

w pajęczynach

w mysiej dziurze………

    [Klucze w niepamięci, frag.]

 

Tytułowy utwór dotyczy każdego z nas. Pamięć jest istotną cechą naszego życia. Jest nieoceniona, lecz czasami potrafi też być zmorą. Całe życie czegoś lub kogoś szukamy. To w zasadzie jest sensem naszego życia. Cel, jego realizacja, jego rozbudowa lub modyfikacja. Nie ma jednego klucza, który otwiera wszystkie drzwi. Każdy musi znaleźć swoje własne klucze: do szczęścia, do miłości, do pamięci, do siebie samego, do drugiego człowieka. Znamiennym wierszem jest „Rozkojarzony zegar wydzwania”. Teraz, kiedy Jerzego Tawłowicza nie ma już wśród nas, wiemy, kiedy jego pora życia i śmierci wybiła. Taki zegar życia nosi w sobie każdy z nas. Ważne, aby umieć wychwycić te ważne momenty, docenić szczęśliwe chwile, rozpoznać wartościowych ludzi, jacy staną na naszej drodze.

 

[…]

rozkojarzony zegar

wydzwania co szczęśliwsze chwile

gubiąc kolejność zdarzeń bo mu się wydaje

że najważniejsze by kurantem zapiać

o złudzeniach

a reszta

dziej się wola twoja między sekundami….

 

pusta szklanka na stole bo wypite wczoraj

a jutra jeszcze nikt nie nalał nawet jednej łzy

i czy mi dobrze – nie wiem

zawieszony w próżni

listopadowy

między dużą wskazówką a małą….

 

    [Rozkojarzony zegar wydzwania, frag.]

 

    Wspomniałam, że Jerzy Tawłowicz był „człowiekiem gór”, był przewodnikiem tatrzańskim, w górach żył, góry kochał. O górach pisał, mówił i śpiewał. W wierszach z tomiku „Klucze w niepamięci” poeta nie opisuje gór. Są one jednak w całym tomiku między wierszami, w opisach przyrody, w kroplach deszczu, wietrze na polu… W tych wierszach Tawłowicz jest nam bliższy. Dzięki nim zaglądamy w głąb duszy poety i poznajemy jego niepokoje, sprawy związane z przemijaniem.

 

czas twój warkoczem się rozplata

na złe i dobre wiatry

[…]

latem na dzikich różach w polu

na tarninach i głogach cierpkich

pasemka gubi

za górą za lasem

na dębach rosochatych kudły czochra

ze lśniącą pełnią w pysku po brzegi

[…]

 

[Czas warkocz rozplata, frag.]

[…]

w wymyślonej kałuży

jak w zwierciadełku rozpoznasz

twarz bez maski w lesie

bez okularów ciemnych za które

oczy spłoszone gnają zajęczym skokiem

bez czerwieni na wargach

jaskrawowrzaskliwej

jak liść w późnojesiennej agonii

[…]

 

    [Kropla w wymyślonej kałuży, frag.]

Pomimo zamiłowania do przyrody, częstych wypraw górskich, samotnych, cichych wędrówek, poeta nie stroni od obserwacji człowieka, miasta, relacji międzyludzkich. Prawdopodobnie właśnie dzięki wrażliwości na przyrodę i piękno z niej płynące, potrafi jak nikt docenić naturalny wygląd i naturalne zachowanie człowieka. Dostrzega i wyśmiewa wady, zazdrość, zawiść, niewiedzę, m.in. w utworze „Schizofreniczny błogostan niewiedzy”.

[…]

jeślibyś kiedyś pięścią walnął nieopatrznie

znajdą się wrony do zakrakania

i kamyczki pod nogę

zawsze lewą do marszu

wprawną do ucieczek panicznych

przećwiczonych od dziesięcioleci mozolnie

krok w krok

 

więc lepiej z wróblem w garści

pod poduszkę uszy i wargi

a dłonie na kołderkę

jak cię uczono od zawsze…..

 

    [Schizofreniczny błogostan niewiedzy, frag.]

 

nielekkie mamy – krok i duszę

kiedy nas pędzi krętą drogą na manowce

za głosem trąbki za kolędą jak ze snu

los

ten fałszywy stary wiarus

niby szaławiła

 

    [Myśli szarych mgła, frag.]

 

    Ogromną wartością wierszy Jerzego Tawłowicza są liczne piękne i rozbudowane metafory. Cieszą ucho, rozwijają wyobraźnię, wzbudzają zachwyt, zapadają w pamięć, stają się kluczami w niepamięci: zaświeć motylem przychylności; w źrenicę okna kamień ciśnij z listkiem; karambol ze snów; w trawie flecikiem cieniutko popiskuje; w studnię źrenicy wpadnie przypadkiem; wieczór odświętny czkawką zmęczenia z marszu wyrwie cię w ciemność samotną; Bóg…codziennie rozdrabniany w pyle dróg ślepych.

    Będzie nam brakowało Tawłowicza, jego pachnących górami wierszy i piosenek. Dobrze, że zostały nam tomiki, do których zawsze możemy zajrzeć, gdy zatęsknimy za Poetą.

Aneta Kielan-Pietrzyk

 

Jerzy Tawłowicz Klucze w niepamięci       

Wydawnictwo SIGNO, Kraków, 2013