Aleksandra Ziółkowska-Boehm – Mityczna kraina miodem i mlekiem

Wywiad daje szczególny komfort wysłuchiwania opinii, subiektywnego opisu przebiegu zdarzeń, relacji między ludźmi. Przysłuchiwanie się rozmowie wywołuje poczucie bliskości; spisana i wydrukowana rozmowa daje podobne odczucia. Janusz Paluch, autor Rozmów o Kresach i nie tylko, nową książkę także poświęcił tematyce Kresów i kolejny raz nadał piękny ton swoim wywiadom. Jego interlokutorzy to ludzie pełni pasji i zaangażowania. Czasami wywołują wrażenie, jakby byli odkrywcami nieznanego lądu i jego mieszkańców – bo też dla wielu z nas Kresy są wciąż mało znane. Polska ma swoją szczególną, mityczną krainę miodem i mlekiem płynącą, kwitnące winnicami Podole, krajobrazy wryte w pamięć dzięki pisarzom i historii, która boleśnie i okrutnie doświadczyła te ziemie przemocą, gwałtem i krwią; zmiotła i ludzi, i ich domy. Rozmowy, przeprowadzone przez Janusza Palucha na przestrzeni ostatnich piętnastu lat, publikowane były na łamach kwartalnika „Cracovia Leopolis”. Są zapisem tamtej rzeczywistości. Uaktualnienia zostały zaznaczone w przypisach. Wydaje się, że te rozmowy zaczęto przeprowadzać bardzo późno, ale też wcześniej generalnie nie można było pisać o Kresach. Pierwsza „odwilż kresowa” to rok 1980, kiedy zaczęto mówić, pisać i wydawać. Potem nastał stan wojenny, ale lawina już ruszyła i poszła o wiele

łatwiej i szybciej po 1989 roku. Główny nurt, który przewija się w prezentowanych w książce rozmowach, to rozbudzenie fascynacji Kresami – ich przyrodą, ludźmi, kulturą i niezwykłą aurą. I jakże bolesnymi ludzkim historiami, które są wciąż otwartą, niezagojoną raną. Rozmówcy Janusza Palucha mają w sobie ogromną empatię do losów Polaków pozostawionych na wschodnich rubieżach dawnej Rzeczpospolitej. To grupa wrażliwych ludzi o wielkim sercu. Nauczyciele, architekci, pisarze, kolekcjonerzy przenoszą swoje

pasje na innych, także na młodzież.

Czytając rozmowy Janusza Palucha, dostrzegam, że teraz Lwów jest miastem odwiedzających je zafascynowanych kulturą i historią ludzi. To oni spłacają dług niepamięci o Polakach i o Polsce, która tam była. Niepamięci wpajanej przez wiele dziesiątek lat przez  komunistycznych inżynierów edukacyjnego zapominania o narodowej tożsamości. Wszyscy rozmówcy mogą urzec nas swoim oddaniem, pasją, zapalić podziwem dla swojej bezintresowności i miłości do szeroko pojętej tematyki Kresów.

Nie zapominajmy o nich. Nie zapominajmy o Polakach na Kresach. To są krewni nas  wszystkich, to są nasi, to są Polacy. Mija rok za rokiem i niebawem będziemy mogli zadbać już tylko o mogiły. Zatroszczmy się o młode pokolenia, aby chciały się czuć Polakami,

aby wiedziały, że mogą na Polskę liczyć.

 

Aleksandra Ziółkowska-Boehm

 

Janusz Paluch

Rozmów o Kresach i nie tylko

Wydawnictwo Małe, Kraków 2013