“KoNIEc gniewnej pieśni”

Koncert pt.:
KoNIEc gniewnej pieśni???

Utwory tria Kaczmarski – Gintrowski – Łapiński wykonali:
Adam Łapacz (gitara/wokal)
Michał Wilgocki (gitara/wokal)
Judyta Gąsior (wiolonczela)

704927_471132639597220_1400299927_o

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Artyści, którzy znani są już publiczności Śródmiejskiego Ośrodka Kultury z wcześniejszych koncertów, tym razem połączyli siły we wspólnym projekcie muzycznym, opartym w całości na utworach z repertuaru tria Karczmarski — Gintrowski — Łapiński.
Tytuł koncertu i dobór utworów został zaś podyktowany chęcią zaprzeczenia stwierdzeniu,
że jakoby, wraz z niedawną śmiercią Przemysława Gintrowskiego, nadszedł koniec „gniewnej pieśni”. Wszak „pieśń ujdzie cało” dopóki będą ją śpiewać kolejne pokolenia artystów.
Koncertem tym chcemy przypomnieć, że 13 grudnia 1981 roku (31 lat temu) został w Polsce wprowadzony stan wojenny, a pieśń również stała się orężem w walce ze znienawidzonym systemem.


Potęga smaku / Michał Wilgocki & Judyta Gąsior

 

Kwestia odwagi / Adam Łapacz

 

Kuglarze / Adam Łapacz & Michał Wilgocki & Judyta Gąsior

 

“Gniewnej pieśni” nie będzie końca

W Śródmiejskim Ośrodku Kultury śpiewa się utwory bardów (nie tylko polskich) bez szczególnych okazji, po prostu z potrzeby ducha zarówno, zwykle młodych, artystów, jak i spragnionych mądrych, literacko dobrych tekstów słuchaczy. Stąd też brzmiały na naszej scenie utwory Włodzimierza Wysockiego, Bułata Okudżawy, Karela Kryla, Jaromira Nohavicy, jak również teksty autorskie utrzymane w podobnej stylistyce, zaś przede wszystkim te wykonywane przed laty przez trio Kaczmarski – Gintrowski – Łapiński. Mistrz literackiej opowieści, czy muzycznej ekfrazy, jakim dla wielu (również dla mnie) jest Jacek Karczmarski, stał się patronem tych prawie comiesięcznych muzycznych spotkań, na które zjeżdżają artyści i publiczność z całego kraju.

W październiku tego roku, dzięki uprzejmości Jakuba Mędrzyckiego, oprócz zwyczajowego koncertu, który miał miejsce dzień wcześniej (19 X 2012 r. – “Metamorfozy sentymentalne”, wyk. Patrycja Polek, Adam Leszkiewicz), mogliśmy obejrzeć film dokumentalny “Jacek” o Jacku Kaczmarskim, w którym o postaci artysty wypowiadał się m.in. Przemysław Gintrowski. Oglądając film nie wiedzieliśmy jeszcze, że za godzinę (20 X 2012 r) dotrze do nas informacja o jego śmierci – smutna dla tych, którzy szanowali go jako człowieka i twórcę (współpracującego przecież nie tylko z Jackiem Kaczmarskim). Jednak czy śmierć dwóch naszych bardów zamknąć ma epokę “gniewnej pieśni”, jak pisała “Gazeta Wyborcza”? Jakiś etap na pewno się kończy – odeszli Ci, którzy w “czasach przejściowych” swą twórczością wyrażali własną niezgodę na taki świat, zdawali się też mówić w imieniu większości – ale przecież, parafrazując innego Mistrza, “pieśń uszła cało” i istnieje dalej. Przykładem niech będzie chociażby koncert pt.: “KoNIEc gniewnej pieśni???” (13 XII 2012 r., godz. 19:00), który ma być swego rodzaju sprzeciwem młodych artystów: Adama Łapacza, Michała Wilgockiego i Judyty Gąsior wobec tak postawionej przez “Wyborczą” tezy. To przecież także i oni przyczyniają się swoimi koncertami do propagowania twórczości tria Kaczmarski – Gintrowski – Łapiński, często na nowo odkrywając pewne utwory zarówno dla siebie, jak i publiczności. Wykonujący w większości “kanonicznie” pieśni Mistrza Łapacz połączy siły we wspólnym projekcie z, nie stroniącym od różnych innowacji muzycznych, do jakich należy bez wątpienia wprowadzenie wiolonczeli, duetem Wilgocki & Gąsior.  Utwory wykonywane i przez to trio z pewnością zadowolą wysublimowane ucho każdego Kaczmarofila. Oparty w całości na utworach z repertuaru Tria koncert będzie też, w jakimś stopniu, poświęcony pamięci Przemysława Gintrowskiego – pieśni śpiewane jeszcze niedawno przez niego przypomni, coraz lepszy ich interpretator, Michał Wilgocki (ostatnio duet zaprezentował się podczas ” 6_0 kaczmarski-underground”, czy na festiwalu “Poetycka Stajnia”). Oczywiście, choć w ŚOK-u utwory Kaczmarskiego śpiewa się “bez okazji, przy okazji”, to data koncertu nie jest bez znaczenia. Tego dnia wraca się pamięcią do tamtych grudniowych dni 1981 roku. Koncert ten skierowany jest do tych, którzy doskonale pamiętają tamten 13 grudnia, tych, którym kojarzy się jedynie z przysłowiowym już brakiem “Teleranka”, a przede wszystkim tych znających tamte wydarzenia jedynie z kart podręczników historii, dla których sam “Teleranek” jest już programem z zamierzchłej przeszłości. Dla nas wszystkich, po raz kolejny, zabrzmi na scenie Śródmiejskiego Ośrodka Kultury owa “gniewna pieśń”, która trwa nadal i, o dziwo, cały czas jest zaskakująco aktualna.

Barbara Serwatka, “Gniewnej pieśni” nie będzie końca, “Lamelli” nr 12 (108), 2012.