Anna Szaleńcowa: Armenia. Klasztory w cieniu Araratu

Przez cały burzliwy okres swoich dziejów Ormianie udawali się na obczyznę, aby ratować majątek i życie. Tak powstały wielkie ormiańskie diaspory w dawnej wschodniej Polsce – szczególnie we Lwowie, na Litwie i Rusi. Ormianom zaś pozostałym w ojczyźnie wsparcia udzielał Kościół ormiański, przechowujący kulturę, język, tradycję i wiarę. Stąd budowa tylu klasztorów, które nie były jedynie instytucjami religijnymi, ale również naukowymi. Tu uczono przyszłe pokolenia i gromadzono oraz przechowywano wiedzę. Beż tego mocnego ogniwa Ormianie utraciliby swoją tożsamość narodową. Nawet w 1915 r., kiedy nacjonalistycznie nastawieni młodoTurcy postanowili uczynić z Anatolii kraj jednego języka, jednej religii i jednej kultury, co doprowadziło do śmierci 1,5 miliona Ormian, udało się temu narodowi przetrwać. W Armenii żyje mniej niż 3,3 miliona Ormian. Na świecie zaś 11 milionów. Wielu Ormian, lub pochodzenia ormiańskiego mieszka w Polsce. Niektórzy noszą znane nazwiska i należą do intelektualnej elity kraju. Ale pamiętają o swym pochodzeniu.

Alicja i Stanisław Przybyszowscy: W dolinie świętych królów serbskich

Alicja Przybyszowska, fotograf, Vice Prezes Krynickiego Towarzystwa Fotograficznego, autorka wielu znakomitych wystaw, laureatka konkursów fotograficznych: Szlak Architektury Drewnianej (I miejsce w 2009 roku) oraz Skarby Małopolski (I miejsce w 2011 roku); przewodnik górski beskidzki, pilot wycieczek. Pracuje jako urzędnik w Starostwie Powiatowym w Nowym Sączu.
Stanisław Przybyszowski, geolog, przewodnik górski beskidzki, przewodnik miejski po Krakowie, pilot wycieczek. Specjalizuje się w wyjazdach w kierunku Półwyspu Bałkańskiego (Serbia, Bośnia i Hercegovina, Chorwacja, Macedonia, Czarnogóra, Albania, Rumunia).

Anna Szaleńcowa: Peru – Poszukując imperium Inków

Pod koniec XV w. wydawało się, że władca imperium Tahuantinsuyu – Państwa Czterech Stron Świata mógł sądzić, że jest największym mocarzem w świecie, nie mówiąc już o Ameryce. Nikt nie spodziewał się, że nie minie pół wieku, a z wielkiego mocarstwa Indian nie będzie śladu. Że przepadną dokonania wojskowe, kulturowe, społeczne. Że odejdą w daleką przeszłość bogowie – opiekunowie władcy i państwa. Że ze sławy i chwały Inków pozostaną żałosne resztki. Do dziś historycy i socjologowie głowią się nad tym, co spowodowało, iż garstka obcych awanturników zniszczyła jedną z najwspanialszych kultur Nowego Świata. Przeszłość Inków spowija cień tajemnicy i mitu. I jak tu mówić o tajemniczym imperium?

Włodzimierz Musiał: Fenomen dziedzictwa kulturowego Indii. Świat kobiety

Włodzimierz Musiał jest absolwentem Akademii Rolniczej w Poznaniu. Od kilkunastu lat realizuje swoje pasje jako podróżnik, fotograf i pilot egzotycznych wypraw. Odwiedza odległe kraje i stara się uchwycić na fotografii ich charakter i piękno krajobrazów.

Do chwili obecnej odbył ponad 70 dalekich wypraw, pilotował grupy do ponad 40 państw pozaeuropejskich na 5 kontynentach.

Jego ulubionym kontynentem jest Azja, a krajem Indie. To właśnie Indiom a dokładniej kulturze Indii poświęca się w ostatnim czasie.

Poprzez projekt „Fenomen dziedzictwa kulturowego Indii” pragnie przybliżyć polskiemu odbiorcy odmienność i odrębność tamtejszej krainy. Kolejna prelekcja z tego cyklu będzie poświęcona indyjskiej kobiecie. Temat niezwykle ciekawy i pasjonujący, bowiem codzienne życie kobiet w Indiach i ich pozycja w społeczeństwie od dawna frapuje obcokrajowców. Stosunek do kobiet to kolejny rozdział indyjskiej księgi niezwykłości, osobliwości i tradycjonalizmu. A wśród nas panuje w tym obszarze wiele stereotypów i nieścisłości wynikających z nieznajomości specyfiki indyjskiej kultury i jej obrzędowości. Tym bardziej warto podjąć próbę przybliżenia polskiemu odbiorcy obrazu fenomenu indyjskiej kobiecości.

Bogumiła Jarecka: Oddech Izraela…

Krakowski Klub Podróżników zaprasza

Oddech kojarzy się z życiem. Szukałam tego zwykłego wśród ludzi na uliczkach, na straganach, kąpiąc się w Morzu Martwym, czy jadąc wzdłuż i wszerz autobusem… Choć bardziej tego głębszego – w miejscach świętych i bardziej pustynnych, w kamieniach… Gdzie je w rezultacie znalazłam? Czy w tłumie handlarzy, zapachach przypraw, gwarze pielgrzymów, kolejkach do miejsc kultu, samych świątyniach? Czy może na pustyni, w miejscach mniej uczęszczanych przez rzesze turystów? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i samą mnie zaskoczyła. Chciałabym nie tylko pokazać, co tam widziałam, ale opowiedzieć o tym, co tam przeżyłam. Zapraszam wszystkich do pooddychania powietrzem Ziemi Świętej: powietrzem Jerozolimy, Betlejem, Hebronu, Pustyni Judzkiej, Jeziora Galilejskiego, czy wód Jordanu… Bogumiła Jarecka

Piotr Olszewski: Od Andów po Indochiny. Podróż po cmentarzach i nekropoliach świata.

Będzie to podróż niezwykła – tym razem odwiedzimy cmentarze i nekropolie na czterech kontynentach: te bardziej znane jak w Dolinie Królów w Tebach i te rzadko odwiedzane jak małe cmentarzyki w andyjskich czy kaukaskich wioskach. Złożymy wizytę na hinduskich ghatach i będziemy się przechadzać wśród kolorowych buddyjskich stup. Zobaczymy jak różnorodne są formy muzułmańskich nagrobków i przysiądziemy w zadumie na gruzińskim cmentarzu z „malowanymi” tablicami nagrobnymi. Poczujemy atmosferę krakowskiego kirkutu i litewskiej Góry Krzyży. A także posłuchamy o zwyczajach pogrzebowych w różnych kulturach.

Zofia Zalewska: Nad Wielkimi Jeziorami Ameryki Północnej

Krakowski Klub Podróżników zaprasza:

Zofia Zalewska: Nad Wielkimi Jeziorami Ameryki Północnej.

Prezentacja  jest fotograficzną podróżą nad Wielkie Jeziora Ameryki Północnej: Superior, Michigan, Huron, Erie i Ontario. Każde z tych jezior oferuje odmienne krajobrazy, wrażenia, klimaty. Od spektakularnych Pictured Rocks nad jeziorem Superior, przez rzadkiej urody wydmowe wybrzeże Sleeping Bear Dunes nad jeziorem Michigan, malownicze latarnie morskie u brzegów Erie, po archipelag Thousand Islands w północnym zakątku jeziora Ontario. Wielkie Jeziora są przedsmakiem oceanu w środku lądu.

Śladami Pauzaniasza. Wyprawa do starożytnej Grecji

 

Zdjęcia i komentarz: Wojciech Machowski

Epidauros04

 

Wojciech Machowski: „Śladami Pauzaniasza”. Wyprawa do starożytnej Grecji. Zapraszamy na prezentację zdjęć i promocję książki, wydanej przez Wydawnictwo Alter.

Pauzaniasz podróżował po Helladzie prawie dwa tysiące lat temu, odwiedzając dziesiątki mniejszych i większych miast, wiosek a także miejsc związanych z lokalnymi kultami oraz historycznymi wydarzeniami. Po upływie prawie dwóch tysięcy lat Wojciech Machowski, autor książki Śladami Pauzaniasza, zaprasza nas do odbycia wędrówki po Grecji razem z Pauzaniaszem. Prezentuje najważniejsze informacje na temat trzydziestu najciekawszych stanowisk i największych odkryć archeologicznych  w kolebce naszej europejskiej cywilizacji.

„Fenomen dziedzictwa kulturowego Indii” (część druga)

Na początku XXI wieku, w erze globalizacji, konsumpcji i wciąż zagonionego człowieka warto choćby na chwilę przystanąć i zastanowić się na fenomenem odległych Indii. Kraju, którego prastara cywilizacja przetrwała wiele burz dziejowych i niezmiennie trwa od ponad czterech tysięcy lat. Warto podjąć wysiłek odpowiedzenia sobie na pytanie: Z czego wynika ten fenomen Indii? Na jakich podstawach wznosi się gmach niewzruszonej indyjskiej cywilizacji? Zapraszamy na drugą część prelekcji na temat spuścizny kulturowej Indii.

GaneshSOK5

Spotkanie poprowadzi Włodzimierz Musiał – znawca i miłośnik kultury indyjskiej.

Wstęp wolny!

Grzegorz Petryszak: Uzbekistan – na jedwabnym szlaku

Grzegorz Petryszak, szef klubu podróżników „Gotramping” zabierze nas w podróż do Azji Centralnej. Pokaże starożytne miasta rzadko odwiedzane przez dzisiejszych turystów i nadal kryjące w sobie wiele tajemnic. Zajrzymy od Samarkandy, przespacerujemy się po Bucharze, której starówka wpisana jest na listę zabytków UNESCO. Zobaczymy nie tylko słynne mauzoleum Samanidów, którzy trzęśli Środkową Azją, ale też liczne meczety. Pojedziemy również do starożytnej Chiwy, należącej do najstarszych miast Azji Środkowej. Kolejny postój to porażające miasto Mojak, które nie tak dawno było miastem portowym nad brzegiem Jeziora Aralskiego. Na terenie miasta-widma walają się wraki statków, a pośród na wpół opuszczonych zabudowań wieje wiatr, który jeszcze nie tak dawno wiał w żagle wielu statków cumujących w tym porcie. Obecnie niesie już ze sobą tylko kurz i sól z dawnego dna jeziora Aralskiego.